Mimira: polska AI dla zamówień publicznych. Jak to działa?
Platforma Mimira automatyzuje przygotowanie ofert do przetargów publicznych. Poznaj, jak polski startup wspiera firmy w dostępie do 595 miliardów złotych…
Mimira to polski startup z sektora GovTech, który rozwiązuje konkretny problem: przygotowanie ofert do zamówień publicznych jest czasochłonne, wymaga znajomości przepisów i wiąże się z ryzykiem błędów formalnych. Platforma automatyzuje ten proces, łącząc sztuczną inteligencję z ekspertyzą prawną.
Ile pieniędzy czeka na polskie firmy w przetargach?
Polska wartość zamówień publicznych w 2025 roku wynosi 595,3 miliarda złotych. To ogromny rynek, ale dostęp do niego wymaga spełnienia wielu wymogów formalnych i przygotowania dokumentacji. Średnia liczba ofert na jedno postępowanie wynosi niecałe trzy, co oznacza, że konkurencja jest ograniczona — firmy często nie wiedzą o możliwościach lub nie podejmują próby z powodu złożoności procedur.
Jak Mimira znajduje odpowiednie zamówienia dla firmy?
Platforma monitoruje kilkanaście tysięcy źródeł ogłoszeń, w tym rządowe portale i unijne źródła. Codziennie pobiera i aktualizuje dane o nowych postępowaniach, a następnie powiadamia użytkownika o zmianach terminów i nowych załącznikach. System analizuje ponad 2 miliony historycznych postępowań, aby zrozumieć, które zamówienia mogą pasować do profilu konkretnej firmy.
Algorytm bierze pod uwagę wymagane certyfikaty, doświadczenie firmy oraz jej możliwości — informacje pobiera z Krajowego Rejestru Sądowego (KRS), Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) oraz strony www firmy.
Czy system sam przygotuje moją ofertę?
Nie w pełni — Mimira automatycznie wypełnia dokumenty przetargowe na podstawie zebranych danych, ale każdy dokument weryfikuje doświadczony ekspert specjalizujący się w prawie zamówień publicznych (PZP). To połączenie automatyzacji z ludzką ekspertyzą zmniejsza ryzyko błędów formalnych, które mogłyby dyskwalifikować ofertę.
Model uczenia się platformy jest kluczowy: z każdą interakcją użytkownika system zbiera informacje, które pozwalają mu lepiej rozumieć specyfikę firmy i coraz precyzyjniej proponować zamówienia oraz przygotowywać dokumenty.
Ile kosztuje wdrożenie Mimiry?
Startup pozyskał ponad 4 miliony złotych na rozwój i automatyzację platformy. Platforma działa na rynku ponad rok, co oznacza, że przeszła już testowanie w rzeczywistych warunkach i dostosowała się do potrzeb polskich firm.
| Aspekt | Charakterystyka |
|---|---|
| Źródła danych | Kilkanaście tysięcy źródeł (portale rządowe, unijne) |
| Baza historyczna | Ponad 2 miliony analizowanych postępowań |
| Weryfikacja dokumentów | Ekspert PZP |
| Uczenie się systemu | Adaptacja z każdą interakcją użytkownika |
| Czas działania | Ponad rok na rynku |
Co to oznacza dla małej firmy?
Dla małych i średnich przedsiębiorstw Mimira otwiera dostęp do rynku zamówień publicznych bez konieczności zatrudniania specjalisty od przetargów. Przygotowanie oferty tradycyjnie wymaga: analizy ogłoszeń, zrozumienia wymogów, zebrania dokumentacji, wypełnienia formularzy — wszystko to zajmuje dni lub tygodnie.
Automatyzacja skraca ten proces i zmniejsza ryzyko odrzucenia oferty z powodów formalnych. Dla firmy, która nigdy nie brała udziału w przetargach, platforma stanowi bramę wejścia na rynek wart prawie 600 miliardów złotych rocznie. Dla firm już uczestniczących w postępowaniach Mimira pozwala skalować liczbę ofert bez proporcjonalnego wzrostu kosztów operacyjnych.
Polska roczna wartość zamówień publicznych oraz średnia liczba zaledwie trzech ofert na postępowanie sugerują, że wiele firm rezygnuje z udziału. Platforma, która automatyzuje przygotowanie dokumentacji i monitoruje tysiące źródeł, zmienia ekonomikę tej decyzji — uczestnictwo staje się bardziej dostępne i opłacalne.
Na podstawie: Money.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.