AI w polskich firmach: 70% pracowników nie korzysta z narzędzi
Badanie pokazuje, że większość Polaków nie używa sztucznej inteligencji w pracy. Ci, którzy ją wdrażają, zyskują więcej czasu i wyższą jakość zadań.
Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki pracujemy, ale wdrażanie jej w polskich firmach przebiega wolniej niż mogłoby się wydawać. Badanie „To tylko AI” przeprowadzone na grupie ponad tysiąca pięciuset respondentów ujawnia znaczną przepaść między potencjałem technologii a rzeczywistym jej wykorzystaniem w codziennej praktyce zawodowej.
Czy polskie firmy w ogóle używają AI?
Rzeczywistość jest zaskakująca: prawie połowa badanych pracowników deklaruje, że sztuczna inteligencja w ogóle nie funkcjonuje w ich organizacjach. Jeszcze większy odsetek — siedem na dziesięciu respondentów — nie sięga po tego typu narzędzia we własnej pracy. To sugeruje, że pomimo rosnącej dostępności rozwiązań opartych na AI, wiele firm polskich dopiero staje u progu transformacji cyfrowej w tym obszarze.
Wśród tych, którzy jednak korzystają z AI, dominuje podejście powierzchowne. Prawie siedem na dziesięciu użytkowników ogranicza się do wydawania prostych poleceń, bez głębszego zaangażowania w możliwości, jakie oferuje ta technologia. To wskazuje na brak szkolenia i strategii wdrażania — pracownicy traktują AI raczej jako narzędzie do szybkich, rutynowych zadań niż jako instrument transformacji pracy.
Co zyskują ci, którzy już używają AI?
Dla tych, którzy zdecydowali się na regularne stosowanie sztucznej inteligencji, efekty są wymierne. Dwie trzecie użytkowników potwierdza, że wykonują swoje obowiązki szybciej. Równie znaczący jest fakt, że prawie sześćdziesiąt procent pracowników korzystających z AI uzyskało dodatkowy czas do poświęcenia na działania o charakterze strategicznym — czyli takie, które wymagają głębszej analizy, planowania i podejmowania decyzji.
Poprawa jakości pracy towarzyszyła przyspieszeniu tempa. Prawie sześćdziesiąt procent regularnych użytkowników AI wskazuje na wyraźną poprawę jakości wykonywanych przez nich zadań. To nie jest jedynie kwestia szybkości — zmienia się również dokładność i przemyślaność wyników.
Jednak sposób, w jaki pracownicy wykorzystują zyskany czas, różni się znacznie. Przesunięcie priorytetów nie następuje automatycznie. Niespełna dwie piąte osób, które odzyskały czas dzięki AI, przeznacza go na bieżące obowiązki — czyli de facto na wykonanie większej ilości tego samego typu pracy. Natomiast zaledwie cztery na dwadzieścia osób wykorzystuje zyskaną przestrzeń na działania wymagające kreatywności i strategicznego myślenia.
Czy programiści to wyjątek?
Tak. Grupa programistów stanowi zdecydowanie inny przypadek — prawie wszyscy (97 procent) sięgają po narzędzia AI przynajmniej raz w tygodniu, a większość (87 procent) robi to codziennie. To pokazuje, że w zawodach wymagających pracy z kodem i logiką, AI jest już standardem.
Efekt jest spektakularny: programiści odzyskują średnio siedem i trzy dziesiąte godziny pracy w ciągu tygodnia. To prawie cały dzień roboczy. Jednak i w tej grupie obserwuje się różne sposoby wykorzystania zyskanego czasu. Jedna trzecia przeznacza go na rozwiązywanie bardziej złożonych problemów, co wskazuje na podnoszenie poziomu zadań. Niespełna trzy dziesiąte skupiają się na weryfikacji wyników generowanych przez AI — czyli na kontroli jakości. Prawie trzy dziesiąte zajmują się projektowaniem architektury systemów.
| Sposób wykorzystania zyskanego czasu przez programistów | Odsetek |
|---|---|
| Rozwiązywanie złożonych problemów | 32% |
| Sprawdzanie wyników AI | 28% |
| Projektowanie architektury systemów | 27% |
Jakie umiejętności będą ważne w przyszłości?
Wraz z rozpowszechnianiem się AI zmienia się profil kompetencji, które pracodawcy cenią. Badanie wskazuje na trzy umiejętności, które respondenci uważają za szczególnie istotne: kreatywność (wskazana przez 40 procent), elastyczność i zdolność do adaptacji (39 procent) oraz analityczne myślenie (38 procent).
To nie jest przypadek. Im więcej rutynowych zadań przejmuje technologia, tym bardziej cenna staje się zdolność do generowania nowych pomysłów, szybkiego dostosowania się do zmian i logicznej analizy problemów, które nie mają gotowych rozwiązań. Pracownicy, którzy opanują te umiejętności, będą mieć przewagę konkurencyjną niezależnie od tego, jakie narzędzia pojawią się w przyszłości.
Co to oznacza dla małych firm?
Dla małych firm dane z badania niosą zarówno ostrzeżenie, jak i szansę. Ostrzeżenie polega na tym, że opóźnienie w wdrażaniu AI może prowadzić do utraty konkurencyjności — większe firmy, które już zintegrowały te narzędzia, zyskują przewagę w efektywności. Szansa zaś tkwi w tym, że wdrożenie AI nie musi być skomplikowane ani kosztowne. Nawet proste zastosowania — automatyzacja maili, wsparcie w tworzeniu dokumentów, analiza danych — mogą wyzwolić czas dla zespołu.
Kluczowe jest jednak zmienienie podejścia. Nie chodzi o to, by AI zastępowała pracowników, lecz by wzmacniała ich możliwości. Pracownicy, którzy nauczą się efektywnie współpracować z AI, będą w stanie skupić się na zadaniach, które rzeczywiście wymagają ludzkiego osądu, doświadczenia i kreatywności.
Badanie pokazuje również, że potencjał do automatyzacji jest ogromny — według szacunków samych pracowników, sztuczna inteligencja mogłaby przejąć średnio jedną piątą ich obowiązków. To nie oznacza zwolnień, ale raczej zmianę charakteru pracy. Firmy, które będą potrafiły zarządzać tą transformacją — szkoląc zespoły, jasno komunikując zmiany i wskazując nowe obszary wartości — będą w lepszej pozycji do wykorzystania pełnego potencjału technologii.
Na podstawie: pulshr.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.