Administracja i Back-office

AI Act 2026: co muszą wiedzieć polskie firmy o oznaczaniu treści AI

Od sierpnia 2026 roku firmy muszą oznaczać treści wygenerowane przez AI. Sprawdzamy, jakie obowiązki czekają polskie przedsiębiorstwa i jak się do nich…

Autor: Sławomir Dębicki, 3 sierpnia 2026
Wooden letter tiles arranged to spell 'Trading Rules' on a wooden surface.
Fot. Markus Winkler / Pexels · Pexels License

Od 2 sierpnia 2026 roku każda firma, która generuje, publikuje lub rozpowszechnia treści stworzone przez sztuczną inteligencję, będzie musiała je wyraźnie oznaczać. To pierwszy duży etap wdrażania unijnego AI Act, który zmieni sposób, w jaki polskie przedsiębiorstwa podchodzą do automatyzacji i będzie wymagał porzucenia podejścia czysto technologicznego na rzecz strategicznego.

Jakie treści muszą być oznaczone?

Artykuł 50 AI Act określa precyzyjnie, które materiały wymagają oznaczenia. Dotyczy to przede wszystkim treści generowanych przez systemy sztucznej inteligencji — obrazów, dźwięku, wideo i tekstu. Oznaczenie może być umieszczone na samej treści lub w metadanych, które umożliwią jej identyfikację w sposób maszynowy. Praktycznie oznacza to, że jeśli nagracie wideo, ale dodacie do niego dźwięk wygenerowany przez AI, cała treść musi zostać oznaczona jako AI-generated.

Obowiązek dotyczy również deepfake’ów — wszelkich przeróbek i treści wygenerowanych, które wyglądają jak autentyczne. Jedynym wyjątkiem są materiały, które są w oczywisty sposób satyryczne — tutaj oznaczenie nie jest wymagane.

Czy można nie oznaczać tekstów wygenerowanych przez AI?

Tak, ale pod jednym warunkiem. Teksty stworzone przez sztuczną inteligencję można pozostawić bez oznaczenia, jeśli przejdą gruntowną i dogłębną analizę przez człowieka — tak zwane human review. W takim przypadku osoba, która przeprowadziła przegląd, bierze odpowiedzialność za treść. To rozwiązanie ma szczególne znaczenie dla firm, które używają AI do wsparcia pracy redaktorów, copywriterów czy specjalistów ds. komunikacji.

Co z systemami rozpoznawania emocji i biometrią?

Podmioty wdrażające systemy AI muszą informować osoby fizyczne, kiedy są narażone na narzędzia do rozpoznawania emocji, kategoryzacji biometrycznej, deepfake’i lub publikacje tekstowe w sprawach leżących w interesie publicznym bez przeglądu przez człowieka. To oznacza, że jeśli wdrażacie rozwiązanie, które analizuje emocje klientów lub ich dane biometryczne, musicie je wyraźnie komunikować.

Kiedy wchodzą obowiązki dotyczące systemów wysokiego ryzyka?

Pierwotnie obowiązki dotyczące systemów AI wysokiego ryzyka miały wejść w życie 2 sierpnia 2026 roku, ale przyjęty przez instytucje unijne Cyfrowy Omnibus przesunął ten termin na 2 grudnia 2027 roku. Systemy wysokiego ryzyka to wysoko wyspecjalizowane rozwiązania wykorzystywane w konkretnych obszarach — przede wszystkim w HR, finansach, ubezpieczeniach i ochronie zdrowotnej.

Obszar zastosowaniaPrzykładyStatus
HR i rekrutacjaSystemy do selekcji kandydatów, oceny kompetencji, zarządzania bazą kandydatówWysokie ryzyko od grudnia 2027
Finanse i ubezpieczeniaPrzetwarzanie wniosków kredytowych i ubezpieczeniowychWysokie ryzyko od grudnia 2027
Ochrona zdrowotnaDiagnozowanie chorób, systemy diagnostyczneWysokie ryzyko od grudnia 2027
Przejrzystość treściOznaczanie AI-generated content, deepfake’ówObowiązkowe od sierpnia 2026

Co muszą robić firmy, które używają systemy wysokiego ryzyka?

Obowiązki nakładane na użytkowników systemów wysokiego ryzyka (deployerów) będą dotyczyć znacznie szerszego kręgu podmiotów niż obowiązki dla dostawców. Aby nie odpowiadać za naruszenie, firmy muszą:

  • Wykorzystywać systemy tylko zgodnie z instrukcjami przekazanymi przez dostawcę
  • Przeprowadzić audyt wdrażanych systemów
  • Zweryfikować, czy systemy są certyfikowane, bezpieczne i wpisane na listę prowadzoną przez organy Unii Europejskiej
  • Zapewnić sobie w dokumentach umownych (SLA, umowy wdrożeniowe) odpowiednie zabezpieczenia dotyczące podatności i uaktualnień

To porównywalne do sytuacji lekarza stosującego produkty lecznicze niezgodnie z zaleceniami — w takim przypadku lekarz ponosi odpowiedzialność. Podobnie firma, która wykorzystuje system wysokiego ryzyka niezgodnie z instrukcją dostawcy, może ponosić odpowiedzialność analogiczną do producenta.

Jaki procent polskich firm będzie dotknięty tymi zmianami?

Według raportu „Barometr rynku pracy 2026” przygotowanego przez Gi Group Holding, 42,2 proc. polskich firm deklaruje, że korzysta z automatyzacji i rozwiązań AI. Jednak większość to wdrożenia częściowe — zaledwie 12,2 proc. pracodawców wskazuje na szerokie stosowanie tych technologii w całej organizacji. Pozostałe 30 proc. wykorzystuje AI jedynie w wybranych obszarach.

Duże firmy są liderami w adopcji — 14,1 proc. deklaruje szerokie wykorzystywanie automatyzacji i AI. Wśród średnich podmiotów odsetek wynosi 11,8 proc., a małych firm — 10,6 proc. To oznacza, że dla wielu polskich małych i średnich przedsiębiorstw AI Act będzie istotnym wyzwaniem compliance’owym.

Co to oznacza dla polskich firm?

Nowy etap AI Act zmieni sposób, w jaki polskie przedsiębiorstwa podchodzą do sztucznej inteligencji. Przestanie być ona wyłącznie zagadnieniem technologicznym, a stanie się kwestią strategiczną i prawną. Największym wyzwaniem będzie ustalenie, gdzie sztuczna inteligencja już działa w organizacji — w wielu firmach pracownicy zaczęli korzystać z AI oddolnie (ChatGPT, generatory obrazów, narzędzia do automatyzacji), a kierownictwo nie ma pełnego obrazu jej wykorzystania.

Dla firm z obszaru HR, które według raportu HR Tech Changer 2025 przygotowanego przez Polskie Forum HR w 53 proc. regularnie korzystają z rozwiązań opartych na AI, zmiany będą szczególnie istotne. Decyzje podejmowane przez AI w rekrutacji, selekcji kandydatów czy ocenie kompetencji automatycznie kwalifikują takie systemy jako wysokiego ryzyka, co oznacza dodatkowe warunki dotyczące staranności i audytów.

Podobnie branża finansowa i ubezpieczeniowa będzie musiała przygotować się do rygorystycznych wymogów, jeśli wykorzystuje AI do przetwarzania wniosków kredytowych czy ubezpieczeniowych. Sektor ochrony zdrowotnej stoi przed jeszcze większym wyzwaniem — systemy AI wykorzystywane do diagnozowania chorób będą musiały działać pod silną kuratelą lekarza, a w niektórych przypadkach wręcz nie będą mogły być wykorzystywane.

Firmy, które chcą być gotowe na wejście w życie nowych obowiązków, powinny już teraz:

  • Przeprowadzić audyt wszystkich narzędzi AI wykorzystywanych w organizacji
  • Zidentyfikować, gdzie pracownicy oddolnie korzystają z AI
  • Opracować wewnętrzne wytyczne dotyczące oznaczania treści generowanych przez AI
  • Przeanalizować, które systemy mogą być kwalifikowane jako wysokiego ryzyka
  • Przygotować dokumentację i procesy compliance’owe
  • Zaplanować szkolenia dla zespołów dotyczące nowych wymogów

Na podstawie: Newseria BIZNES. Tekst opracowany redakcyjnie.