Administracja i Back-office

AI Act od 2 sierpnia: co zmieni się w polskich firmach

Od 2 sierpnia obowiązują nowe przepisy AI Act w UE. Dowiedz się, jakie obowiązki czekają polskie firmy, jak bezpiecznie wdrażać AI i dlaczego oznaczanie treści…

Autor: Monika Pawlak, 2 sierpnia 2026
Abstract illustration of AI with silhouette head full of eyes, symbolizing observation and technology.
Fot. Tara Winstead / Pexels · Pexels License

Od 2 sierpnia 2024 roku w Unii Europejskiej zaczyna obowiązywać główna część unijnego rozporządzenia o sztucznej inteligencji (AI Act). Przepisy wymuszają przejrzystość systemów AI, a treści stworzone lub zmodyfikowane przez sztuczną inteligencję — w tym deepfejki — będą musiały być odpowiednio oznaczane. Dla polskich przedsiębiorców to oznacza konieczność porządkowania dotychczasowych praktyk i wprowadzenia formalnych reguł korzystania z narzędzi AI.

Jak szybko polska biznes przyjmuje AI?

Polska należy do krajów europejskich, które najszybciej adaptują nowe technologie. Badanie SD Worx z lipca 2024 roku przeprowadzone na próbie 16,5 tysiąca pracowników z szesnastu krajów Europy pokazuje, że 38,4% Polaków deklaruje regularne korzystanie w pracy z narzędzi AI. Dla porównania, średnia europejska wynosi 29,3%. To oznacza, że polska kadra pracownicza nie tylko nie zaostaje w peletonie, ale aktywnie wyprzedza średnią unijną.

Jednak szybkość wdrażania technologii nie idzie w parze z przygotowaniem organizacyjnym. Cyberportret polskiego biznesu przygotowany przez ESET i DAGMA na próbie 1026 osób pokazuje, że formalne zasady korzystania z AI obowiązują zaledwie u 27% badanych firm. Oznacza to, że prawie trzy czwarte polskich przedsiębiorstw korzysta z sztucznej inteligencji bez formalnych wytycznych — zjawisko określane mianem „shadow AI” (sztuczna inteligencja w cieniu).

Co to shadow AI i dlaczego stanowi problem?

Sztuczna inteligencja w cieniu to sytuacja, w której pracownicy korzystają z narzędzi AI bez wiedzy kierownictwa lub bez formalnych procedur. Handlowiec układa modelem oferty, marketing generuje grafiki, ktoś z administracji sprawdza w czacie interpretację przepisów — nikt niczego nie ukrywa, ale nikt też o to nie pytał. To naturalna konsekwencja szybkiego rozwoju technologii i dostępności narzędzi takich jak ChatGPT czy Gemini.

Problem pojawia się w momencie, gdy organizacja nie wie, jakie dane są przetwarzane przez AI, jakie ryzyka się z tym wiążą, i kto odpowiada za wyniki generowane przez system. Sytuacja zmienia się od 2 sierpnia, gdy przepisy AI Act staną się obowiązujące.

Czy każda treść napisana przez AI musi być oznaczona?

Jedno z najczęstszych nieporozumień dotyczy obowiązku oznaczania treści. Wiele firm obawia się, że każdy dokument, mail czy oferta napisana z pomocą sztucznej inteligencji będzie musiała być oznaczona etykietą „wygenerowane przez AI”.

Przepisy AI Act celują w konkretne sytuacje: gdy odbiorca może wziąć maszynę za człowieka. Opis produktu, oferta handlowa czy mail do klienta napisany z pomocą modelu nie wymagają etykiety. Obowiązek oznaczania dotyczy przede wszystkim:

  • chatbotów udających człowieka
  • deepfejków i zmodyfikowanych treści wizualnych
  • systemów, które mogą wprowadzić użytkownika w błąd co do ich natury

Oznacza to, że większość firm może bezpiecznie korzystać z AI do wsparcia tworzenia treści, analizy danych czy automatyzacji procesów bez dodatkowych obowiązków formalnych — pod warunkiem, że system nie udaje człowieka.

Kto odpowiada za błędy sztucznej inteligencji?

Najkosztowniejsze nieporozumienie dotyczy odpowiedzialności. Wiele firm wciąż sądzi, że odpowiedzialność za błędy AI ponosi dostawca modelu — OpenAI, Google czy Anthropic. To nieprawda.

Odpowiedzialność ciąży na firmie, która narzędzie wykorzystuje. Dostawcy modeli mają własne, osobne zobowiązania wynikające z AI Act, ale nie są odpowiedzialni za to, jak ich narzędzie jest używane w konkretnej organizacji. Pracę można zlecić modelowi. Odpowiedzialności nie.

Klasycznym przykładem jest przypadek Air Canada. Chatbot przewoźnika zapewnił pasażera, że zniżkę żałobną może odebrać już po podróży. Gdy linia odmówiła wypłaty, broniła się przed trybunałem argumentem, że chatbot jest osobnym podmiotem odpowiadającym za własne działania. Argument nie zadziałał — odpowiedzialność poniosła Air Canada.

AspektOdpowiedzialność
Błędy chatbota udającego człowiekaFirma używająca narzędzia
Obietnice złożone przez AI klientowiFirma używająca narzędzia
Przetwarzanie danych w narzędziuFirma używająca narzędzia
Rozwój i trening modeluDostawca (OpenAI, Google, Anthropic)
Bezpieczeństwo samego modeluDostawca (OpenAI, Google, Anthropic)

Jakie są obowiązki firm od 2 sierpnia?

Główna część AI Act, która wchodzi w życie 2 sierpnia 2024 roku, nie wprowadza kar natychmiast. Sankcje za praktyki zakazane obowiązują od sierpnia 2025 roku. To daje firmom rok na przygotowanie.

Obowiązkami są:

  1. Przejrzystość — użytkownik powinien wiedzieć, kiedy rozmawia z systemem AI
  2. Oznaczanie treści — deepfejki i treści zmodyfikowane przez AI muszą być oznaczone (w sytuacjach, gdy mogą wprowadzić w błąd)
  3. Wspieranie kompetencji — firmy muszą wspierać umiejętności AI wśród osób, które z narzędzi korzystają w ich imieniu (obowiązek od półtora roku, ale wciąż niedoceniany)

Trzeci obowiązek jest najczęściej ignorowany, choć obowiązuje już od dawna. Nie ma tu formularza do wypełnienia ani urzędu, do którego się to zgłasza — jest oczekiwanie, że ludzie rozumieją narzędzie, którym pracują.

Od czego zacząć porządkowanie zasad korzystania z AI?

Zamiast przygotowywać skomplikowane dokumenty, warto zacząć od trzech prostych pytań:

  1. Z jakich narzędzi AI korzystają moi pracownicy? — Przeprowadź audyt shadow AI. Zapytaj zespół, jakie narzędzia wykorzystują na co dzień.
  2. Jakich danych nie wolno do nich wkleić? — Zidentyfikuj dane wrażliwe: dane osobowe klientów, tajemnice handlowe, informacje finansowe, hasła. Ustaw jasne reguły.
  3. Kto sprawdza wynik, zanim pójdzie do klienta? — Określ proces kontroli jakości. AI jest narzędziem wspierającym, nie zamiennikiem człowieka.

Odpowiedzi na te pytania zajmują zwykle jedno popołudnie, a ich spisanie drugie tyle. To wystarczy, by być przygotowanym na nowe obowiązki.

Czy przepisy AI Act są rzeczywiście potrzebne?

Dwie trzecie badanych w Polsce przez SD Worx uważa, że systemy AI powinny działać przejrzyście. Obowiązek, który wchodzi 2 sierpnia, nie jest więc kaprysem brukselskich biurokratów wbrew oczekiwaniom ludzi. Jest spóźniony wobec tego, czego pracownicy i klienci już od firm oczekują.

Polska ma szansę być liderem w bezpiecznym wdrażaniu AI. Wysoki odsetek pracowników korzystających z tych narzędzi, przy jednoczesnym wprowadzeniu jasnych reguł, może dać polskim firmom przewagę konkurencyjną — zarówno na rynku krajowym, jak i europejskim.

Na podstawie: Biznes Wprost. Tekst opracowany redakcyjnie.